Czy opłaca się korzystać z gwarancji ubezpieczeniowych?

(czyli jak nie zamrażać pieniędzy niczym lody w zamrażarce)

Wyobraź sobie, że Twoja firma chce wystartować w przetargu. Masz dwie opcje:

  1. Wyłożyć żywą gotówkę jako zabezpieczenie (czyli zamrozić pieniądze tak skutecznie, że nawet lody w zamrażarce będą zazdrościć).
  2. Zamiast tego, dać gwarancję ubezpieczeniową i nie uwięzić kapitału na miesiące czy lata.

Kiedy nie ma wyjścia

Jeżeli firma nie ma wolnej gotówki, a chce się bawić w przetargi – gwarancje (ubezpieczeniowe lub bankowe) są jak koło ratunkowe. Tu cena gwarancji schodzi na drugi plan – liczy się, żeby w ogóle wejść do gry.

A jeśli mam pieniądze?

Tu zaczyna się ciekawiej. Masz środki, które możesz bez mrugnięcia okiem zamrozić na 60 dni (wadium) albo i na kilka lat (usunięcie wad, należyte wykonanie umowy). Co robisz?

  • Opcja 1: zamrażasz gotówkę w zabezpieczeniach.
  • Opcja 2: wykupujesz gwarancję i puszczasz pieniądze w ruch (inwestycje, rozwój, a może i kawa w biurze z prawdziwego ekspresu?)

Liczymy na palcach (i kalkulatorze)

Weźmy maksymalnie „na bogato”, żeby nie było, że faworyzujemy gwarancje:

  • Gwarancja wadialna na 2 miesiące = 1% sumy gwarancji → w skali roku wychodzi ~6%.
  • Gwarancja usunięcia wad i usterek = ok. 3% rocznie.

Czy to dużo?

  • 3% rocznie to mniej niż przeciętna dobra lokata bankowa – a Ty w tym czasie możesz swoje pieniądze zainwestować w coś bardziej dochodowego (np. rozwój firmy, albo pizzę w piątek dla całej ekipy – morale rosną szybciej niż oprocentowanie w banku).
  • Nawet przy 6% rocznie za gwarancję wadialną może się to opłacić, jeśli wolne środki przyniosą Ci wyższy zwrot.

Wniosek z humorem

Nawet jeśli masz pieniądze, gwarancja ubezpieczeniowa często się opłaca.
Dlaczego? Bo Twoje środki pracują, a nie siedzą na ławie rezerwowych.
Uwaga: jeśli mówimy o niskich kwotach (kilka tysięcy zł), to minimalne składki w ubezpieczeniach (kilkaset zł) mogą trochę „zepsuć zabawę” – wtedy Excel może już kręcić nosem.

2 komentarze do “Czy opłaca się korzystać z gwarancji ubezpieczeniowych?”

  1. Lokaty bankowe, zwłaszcza firmowe, są tak nisko oprocentowane, że mam wątpliwość, czy rzeczywiście się opłaca korzystać z tej formy zabezpieczeń.

    Odpowiedz
  2. @Karol – ten wpis jest przeniesiony z innej strony, i był pisany wiele lat temu. Sam w branży gwarancji ubezpieczeniowych działam od 2010 roku. Siłą rzeczy widziałem inflację/stopy procentowe/poziomy lokat bankowych na różnych poziomach i zgadzam się, że wpływają one na opłacalność korzystania z gwarancji. Jednak uważam, że nawet jeśli lokaty byłyby na tak niskim poziomie jak koszt gwarancji, to nadal przedsiębiorcy opłaca się korzystać z pomocy ubezpieczyciela, ponieważ zazwyczaj pieniądze w firmie pracują nie na lokacie bankowej, tylko we własnych inwestycjach, które przynoszą już o wiele większy zysk. Istnieją firmy, które mają wolny milion/parę milionów/parędziesiąt milionów zł (w zależności od skali działalności), które stwierdzą, że są na tyle bogate, że przeznaczą te środki na „leżakowanie” u beneficjentów, sam miałem klienta, który przez parę lat prężnie się ze mną rozwijał i korzystał z gwarancji, i po osiągnięciu obrotów na poziomie 30 mln zł uznał, że już sobie sam będzie finansował zabezpieczenia. Jest to raczej wyjątek – moimi klientami są też firmy z o wiele większymi obrotami, a które widzą zaletę w możliwości nieblokowania swoich środków.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz